Start    Aktualności   Artykuły   Galerie   Kontakt

Moje ścieżki z MED-em

 « wróć 

NA STO PROCENT!

Nawróciłam się w charyzmatycznej wspólnocie kilka miesięcy po ślubie. Kiedy nasz najstarszy syn miał pięć lat, przyłączyliśmy się do ewangelicznego kościoła. Była to 30-osobowa wspólnota składająca się z samych młodych ludzi i dziesięciorga dzieci. Ponieważ mój mąż jest muzykiem, został poproszony o zaangażowanie się w grupie uwielbienia, a ja zostałam sama na polu walki z dwójką małych dzieci: niedzielna podróż do kościoła (mąż wychodził godzinę szybciej), potem czas uwielbiania z dwoma pełnymi energii chłopcami i kazanie, z którego niewiele korzystałam.
Wówczas dowiedziałam się, że w zborach w czasie kazania odbywają się specjalne zajęcia dla dzieci, tzw. szkółka niedzielna. W trakcie jednego z nabożeństw poprosiłam Pana w modlitwie o powstanie takich zajęć dla naszych dzieci. Byłam trochę zdziwiona, kiedy po nabożeństwie pastor zaproponował, abym to ja zajęła się zorganizowaniem takiej służby. Zgromadziłam więc wszystkich rodziców i ustaliliśmy dyżury do opieki nad dziećmi. Zajęcia miały zawierać nauczanie biblijne, prace plastyczne i poczęstunek.

Po kilku miesiącach podzieliłam się ze starszą ode mnie siostrą moimi marzeniami robienia w kościele czegoś innego. Powiedziałam, że jak znajdzie się jakaś osoba, która przejmie moje obowiązki, to ja z radością je przekażę. I wtedy usłyszałam coś, co miało wpływ na wszystkie lata mojej służby: „Czy wiesz, że kiedy angażujesz się w jakąś służbę, to powinnaś to robić tak, jakbyś miała to wykonywać do końca życia?”. (W domyśle: na sto procent!). Dotknęło mnie to, bo uświadomiłam sobie, że nie mam pasji do tego co robię i nie angażuję się z pełnym oddaniem. Pokutowałam przed Bogiem i postanowiłam to zmienić.

W tym czasie do naszego kościoła zaczęli napływać nowi ludzie. Z miesiąca na miesiąc było nas coraz więcej. W krótkim czasie zbór powiększył się do około 200 osób, w tym 60 dzieci. Pojawiła się konieczność lepszej organizacji służby i przygotowywania się do niej. Nie wiedziałam jak to zrobić, ale miałam pewność, że Bóg postawił mnie w tym miejscu i da mi potrzebną mądrość oraz osoby z odpowiednim doświadczeniem. Tak też się stało. Dowiedzieliśmy się o MED-zie i poprosiliśmy o przeszkolenie wszystkich nauczycieli z naszego zboru. W rezultacie otrzymaliśmy bardzo solidne przygotowanie do służby wśród dzieci. Zaowocowało to jej rozwojem, a w przyszłości dwójka naszych nauczycieli została nawet pracownikami MED-u.

Jeśli chodzi o mnie, uczę dzieci w szkole niedzielnej do dnia dzisiejszego. Sprawia mi to radość i satysfakcję. Miałam przywilej oglądania Bożego działania wśród dzieci na zajęciach niedzielnych, konferencjach dla dzieci, obozach, klubach, a nawet w czasie pracy, kiedy jakiś czas temu byłam nianią.
Kiedy przechodziłam przez okresy zniechęcenia, Bóg mnie zachęcał i potwierdzał swoje powołanie dla mojego życia. On był i jest wierny i chcę oddać Mu chwałę za te wszystkie lata mojej służby wśród dzieci.

Maryla Stefanowska


14.11.2017


kalendarz wydarzeń Poradnik Dobrej Zabawy Poradnik Dobrej Zabawy

Chrześcijańskie Stowarzyszenie Miłość Edukacja Dojrzałość